Kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z marką Coisy B., miałam wrażenie, że wchodzę do świata, w którym każda kropla zapachu opowiada historię. Historię nie tylko o składnikach, ale o emocjach, chwilach i wspomnieniach. Franciszka, założycielka marki, mówi, że perfumy mają moc przenoszenia nas w czasie. I rzeczywiście! Każda kompozycja Coisy B. jest jak fragment pamiętnika pisany zapachem.
Nieprzypadkowo inspiracje sięgają Dubaju - miasta światła, kontrastów i intensywności zmysłów. W perfumach Coisy B. czuć tę wielowarstwowość: elegancję i pasję, nowoczesność i tradycję. A może po prostu czuć człowieka, który włożył w te zapachy serce.
Zapraszam Cię do świata Coisy B., w którym każdy flakon to inna emocja, inna historia i inne odbicie każdego z nas.
Coisy B. Shades – zapach ciszy, która mówi najwięcej
Kiedy po raz pierwszy spryskałam się Shades, miałam wrażenie, że zapach... nie istnieje. A potem... że jest wszędzie. To ta niezwykła magia Iso E Super - molekuły, która nie pachnie w klasycznym sensie, ale tworzy wokół ciała aurę, jakby delikatny, ciepły wiatr.
Na początku czuć cytrusową świeżość bergamotki, limonki i cytryny. Trochę jak pierwszy oddech o poranku, gdy jeszcze wszystko jest możliwe. Potem pojawia się róża. Ale nie romantyczna, nie słodka, raczej elegancka, jak satynowy szal zarzucony mimochodem.
Z czasem wkracza drzewne, bursztynowe ciepło, a piżmo i ambroksan otulają skórę jak ulubiony, idealnie dopasowany sweter. Shades to zapach minimalizmu: czysty i magnetyczny. Czuję w nim spokój, wolność i pewność siebie. To ten rodzaj zapachu, który nie musi nic udowadniać - po prostu jest.
Coisy B. Mood – cisza po deszczu
Mood to dla mnie zapach równowagi. Pierwszy wdech przypomina mi powietrze po letniej burzy - czyste, wilgotne, przejrzyste. Bergamotka i szafran grają jak dwa instrumenty, jeden świetlisty, drugi głęboki i ciepły. W sercu pojawia się miękki i lekko pudrowy jaśmin. Kiedy zapach się rozwija, czuję, jakbym wchodziła do jasnego pokoju wypełnionego ciszą i spokojem. A potem, kiedy do głosu dochodzi cedr i wanilia, zapach nabiera miękkości, staje się jak oddech.
Mood to zapach dla tych, którzy nie potrzebują hałasu. Dla tych, którzy lubią światło, równowagę i naturalną elegancję. Ja noszę go wtedy, gdy chcę się zatrzymać. Gdy chcę być tu i teraz.
Coisy B. Waves – lato, które nigdy się nie kończy
Waves to zapach, który uśmiecha się zanim Ty to zrobisz. Już pierwsze soczyste nuty grejpfruta i mandarynki są jak łyk zimnego koktajlu na tarasie z widokiem na morze. Czuć tutaj zapach soli na skórze, promieni słońca i śmiechu niesionego wiatrem. W sercu kompozycji kwitnie delikatność - róża, jaśmin i konwalia są tutaj niezwykle lekkie i promienne. Tak jakby tańczyły w rytmie letniego dnia. Później wchodzi baza z wanilią, cedrem i piżmem. Zapach staje się cieplejszy, bardziej kobiecy, miękko osiada na skórze. Waves to perfumy, które przypominają, że radość to wybór. Że czasem wystarczy spojrzeć w niebo i powiedzieć: tak, dziś też jest pięknie.
Coisy B. Ego – „jestem”
Ego to zapach siły. Ale nie tej, która krzyczy, raczej tej, która trwa w ciszy. To zapach kobiety, która zna siebie.
Pierwsze sekundy to błysk bergamotki, różowego i czarnego pieprzu. Trochę jak błysk flesza, jak pierwsze uderzenie energii, które natychmiast budzi zmysły. Następnie pojawia się fiołek - aksamitny, delikatny, z tą charakterystyczną pudrową miękkością. Obok niego kolendra i lawenda dodają głębi, ciepła, nieoczywistej elegancji.
Ego rozwija się jak rozmowa ze sobą – szczera, czuła, potrzebna.
Nosząc Ego, czuję się... kompletna. Jakbym przypomniała sobie, że siła może być łagodna.
Coisy B. Dangerous – energia, która przyciąga
Dangerous to zapach, który nie wchodzi do pokoju. On go wypełnia. Już na początku czuć bergamotkę i jabłko, lekko pikantne, rześkie, pełne temperamentu. A potem: róża, lawenda i cedr. Połączenie świeżości i elegancji, które działa jak magnetyzm. Całość jest intensywna, zmysłowa, ale nie przytłaczająca. To zapach dla tych, którzy wiedzą, że mają w sobie moc i nie boją się z niej korzystać.
Dla mnie Dangerous to wieczór w świetle neonów, uśmiech, który zostaje w pamięci, i spojrzenie, które mówi więcej niż słowa.
Coisy B. Danger – piękno ryzyka
Danger to inny rodzaj namiętności. Mniej krzykliwej, bardziej hipnotycznej.
Na początku czuć malinę i różę - słodkie, kuszące, jak aksamit na nagiej skórze. A potem - szafran i geranium. Ich połączenie tworzy ciepło, które przypomina żar pustynnego słońca, ale też elegancję luksusowego wnętrza w cieniu złotych zasłon.
W bazie – oud, brzoza, piżmo - ciepło i dymność, które wciągają jak muzyka o północy. To zapach, który zostaje na skórze długo po tym, jak gasną światła.
Danger to perfumy dla ludzi z tajemnicą. Dla tych, którzy potrafią patrzeć głęboko w siebie i w innych.
Coisy B. to dla mnie coś więcej niż marka perfum. To zaproszenie do rozmowy ze sobą. O tym, kim jestem, co czuję, czego pragnę.
Każdy z tych zapachów jest jak emocja – inna, ale zawsze prawdziwa. Raz jestem falą (Waves), raz cieniem (Shades), raz spokojem (Mood), a czasem – ogniem (Dangerous).
Franciszka stworzyła markę, która pachnie prawdą. I może właśnie dlatego tak łatwo ją pokochać.
Jeśli chcesz odkryć swoją własną historię w zapachach Coisy B., zapraszam Cię do perfumerii Sillage gdzie możesz doświadczyć ich magii na żywo, lub zamówić próbki online i pozwolić, by każda nuta opowiedziała Ci coś o Tobie.












































Cookies